Koleje kopalni Konin miały to do siebie, że mimo wielu tabliczek o zakazie wstępu, w rzeczywistości można było łazić prawie wszędzie, zachowując oczywiście niezbędną ostrożność, jak zawsze na terenie kolejowym. Szybko wyrobiłem sobie zwyczaj zagadywania do dyżurnych, co niejako z automatu i od ręki legitymizowało moją obecność na poszczególnych posterunkach ruchu. Wyjątkiem pozostały do końca absolutnie niedostępne dla postronnych estakady elektrowni Pątnów. Tutaj węgiel mówił papa i z impetem opuszczał wagony samowyładowcze. No chyba, że akurat przymarzł do wagonu. Ten typ tak miał. Dlatego kopalniane wagony były podgrzewane. Za to wagony PKP Cargo nie były, więc transporty z Sieniawy Lubuskiej były zimą logistycznym koszmarem. Reszta tej historii pod innym, bardziej odpowiednim zdjęciem :)
/Kolej #El2 #El2-25 #ZE PAK #KWB Konin #kwiecień #wiosna
27.06.2026 18:58
4
marcinc