SA136-013
SA136-013
SA136-013 | Kolej
Pociąg SKM nr 96185 rel. Gdańsk Wrzeszcz - Gdańsk Osowa opuszcza z 3-minutowym opóźnieniem przystanek Gdańsk Kiełpinek. Szlak Brętowo - Kiełpinek.

Od pierwszego dnia ruchu planowego odnoszę wrażenie, że dyscyplina ruchu na PKM leży. Wygląda na to, że 2 minutki opóźnienia już na starcie to taki standardzik, który na nikim nie robi wrażenia. Zupełnie inaczej wyglądał debiut EIP, gdzie drużyny było niesamowicie zdycyplinowane i w dużym stopniu tak pozostało do chwili obecnej.

Mimo opóźnienia, potencjalni chętni mogliby zdążyć na autobus linii 164 planowo odjeżdżający o godzinie 16:27. Liczyłem na wspólne zdjęcie, ale autobus przyjechał opóźniony...

...o 25 minut :) Jedna osoba wysiadła, nikt nie wsiadł. Cóż, jeżeli robi się niezintegrowaną taryfowo dowozówkę z długiej, kursującej raz na ruski rok linii międzydzielnicowej, która w dodatku pakuje się w największe zatory we Wrzeszczu - m.in. na martwym buspasie na Dmowskiego - to efekty są łatwe do przewidzenia i właściwie nie zaskakują. Tyle, że ktoś za to płaci...


08.09.2015.
SA136, SA136-013, PKM, Pomorska Kolej Metropolitalna, 2724, linia_164, wrzesień, lato
Dodano: 09.09.2015 14:12 | Obejrzeń: 8787 | Nadesłane przez: marcinc
Komentarze
jarua
Użytkownik
09.09.2015 15:53
Nowa kolejka i stary dworzec. Wielki powrót po latach!
grzechotnik
Użytkownik
09.09.2015 17:06
Te 164 jako dowozowka to jest żart. Ta linia punktualnie przyjedzie tylko wcześnie rano. Zresztą nie bardzo wiem dla kogo ona jest na wydluzonym odcinku. Wieksza cześć WO ma mniej więcej tyle samo drogi do PKM co do autobusu.

A stary dworzec fajny. Gdyby go jeszcze jakoś ciekawie zagospodarować
marcinc
Admin
09.09.2015 18:02
@jarua: kolejka może być do kasy w biedronce. Ewentualnie PIKO :) Na zdjęciu mamy pociąg :P:P Ale fakt, miło się na to patrzy pamiętając jak było gdy niczego nie było.
grunek1410
Użytkownik
10.09.2015 12:24
@marcinc- ale słuchaj, skoro autobus 164 spóźnił się 25 minut, to czy aby o tej porze nie powinien już nadjechać kolejny pociąg PKM (SKM2) od strony Wrzeszcza?
marcinc
Admin
10.09.2015 14:35
No i przyjechał, ale pojazdy "się nie widziały", więc nikt nie próbował się spontanicznie przesiadać (spontanicznie, no bo przecież nie mógł się spodziewać autobusu).

Tak zorganizowana linia w roli dowozówki nie ma najmniejszego sensu. Albo robimy dedykowaną linię odporną na tak ogromne opóźnienia, albo jeździmy z bardzo wysoką częstotliwością i wtedy opóźnień "nie widać". Racjonalne i względnie osiągalne budżetowo jest tylko to pierwsze.
sensej
Użytkownik
10.09.2015 15:30
Przecież te "dowozówki" to "listek figowy" ZTM - "otworzyli PKM-kę, to zapewniliśmy dojazd". A że bez ładu i składu - przecież rozkład PKM też jest na razie nieuporządkowany. Może, jak powstanie 161 Kiełpino Górne - Port Lotniczy i nowa 155 (przez potok Kozacki), a rozkład PKM będzie w takcie, to coś się zmieni, ale na większe zmiany koordynacyjne trzeba poczekać do czasu wprowadzenia wspólnego biletu.
marcinc
Admin
10.09.2015 17:40
@sensej: chodzi o to, że stworzono coś co od początku nie miało szans powodzenia. Rozkład jazdy ma tylko cząstkowy wpływa na punktualność. Opóźnienia są różne w różnych dniach, więc idealne dopasowanie rozkładowych czasów jazdy jest niemożliwe. Nikt rozsądny nie przyjmuje czasów maksymalnych. To zawsze musi być wartość przeciętna, bo rozkład jazdy jest siłą rzeczy uproszczonym obrazem rzeczywistości.
164 na tej trasie jest skazane na brak punktualności i ZTM z pewnością o tym wiedział. Jeżeli z założenia, w szczycie popołudniowym linia ma odbierać z pociągu, to odpowiednie postoje wyrównawcze w Kiełpinku rozwiązałyby problem. Obecne 6 minut zakrawa o sabotaż ;) Tyle, że trzeba by wrzucić w obieg dodatkowy wóz, a to oczywiście koszty.

"Większe zmiany koordynacyjne" po integracji to mniej więcej takie samo s-f jak sama integracja :) Integracja nie spowoduje, że znajdą się środki na zmianę modułu częstotliwości z 10 na 15 min w całej komunikacji miejskiej. Bardziej obrazowo: jeżeli obecnie kursy są realizowane co 10 min to musiałyby być wykonywane co 7,5 min, a jeżeli co 20 min, to należałoby wejść na co 15 min.
Mało tego, biorąc pod uwagę jak demonizowane są koszty samej integracji (zysków nikt u góry nie dostrzega), to prędzej można by się spodziewać cięć z tego powodu...
...no chyba, że SKM przeszłoby na moduł 10 min, czyli co 5 min w szczycie na linii 250. To też brzmi abstrakcyjnie, ale chyba jednak trochę mniej. Ponadto koszty po stronie SKM można by troszkę równoważyć skracając w RJ szczyty przewozowe i ew. wydłużając składy jeżeli byłoby to uzasadnione.
grunek1410
Użytkownik
10.09.2015 22:17
Ja tam integracji w trójmiejskich warunkach nie widzę. Taka 164 turlająca się w korkach na Dmowskiego,Do Studzienki, Łostowickiej to w ogóle jest bezsens. Potrzebna by była jakaś linia na wzór 269- wewnątrz osiedlowa, no maks łącząca dwa osiedla, bez podatności na korki, i częstotliwością no najwięcej 20 minut. A my w Gdańsku tworzymy potworki zwiedzające świat. Powiedzmy linia Kiełpinek PKM-Jasień-Ujeścisko ; lub Kiełpinek PKM-Szadółki-Rębowo maks.
Co do zdania o "większych zmianach koordynacyjnych" to w pełni zgadzam się z @marcinc- z tym zastrzeżeniem, że nie wierzę w to, że SKM będzie śmigać co 5 min, zwłaszcza z Gdańska Śródmieścia- daje to maksymalny czas na zmianę kabiny dla maszynisty 10 min, co przy wjeździe np. opóźnionym 3-4 min co na SKM nie jest rzadkością, daje takiemy panu 5 min. Takie cuda, to może w Szwajcarii, Francji są możliwe- ale nie w naszym kraju:)
sensej
Użytkownik
10.09.2015 22:34
pożyjemy, zobaczymy... Pisząc o koordynacji, miałem na myśli m.in. tworzenie takich linii na wzór 269. Zauważcie, że wspomniana linia powstała kilka miesięcy przed PKM i była "próbnym balonem". Obecna linia 164 pełni dwojaką funkcję - jednocześnie uzupełnia i substytuuje PKM-kę (z braku integracji właśnie). A wiadomo, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego ;)
marcinc
Admin
10.09.2015 22:58
@grunek1410: ja jestem w stanie uwierzyć, ale to zależy o jakiej perspektywie czasowej mówimy :) Do 2050 jest szansa :D Rozwiązanie niewydolnego Śródmieścia jest banalnie proste. Wystarczy dopiąć układ do łąki zwanej stacją Gdańsk Południowy. To już większym problemem byłby brak taboru. Ale to też tylko w perspektywie krótkookresowej. W długim okresie wszystko się da, tylko trzeba chcieć.
grunek1410
Użytkownik
11.09.2015 07:44
@marcinc- pełna zgoda; w ogóle to że Śródmieście nie jest połączone z bocznicą na Gdańsk Południe to też jest delikatnie mówiąc żart.