Paris Gare de Lyon
Paris Gare de Lyon
Paris Gare de Lyon | Kolej
Opis: Paris Gare de Lyon. 13.07.2012.

Godzina 5:36. Pomijając nieliczne pociągi nocne, kolej pasażerska we Francji budzi się około godziny 6:00, zresztą transport miejski podobnie. By dotrzeć na pierwszy TGV do Lyonu na 5:50 musieliśmy skorzystać z autobusu nocnego. Chyba żaden Francuz nie wstał by na Kaszuba wyjeżdżającego z Gdańska o 4:26 :)

W dzień powszedni z dworca "lyońskiego" odjeżdża 81 pociągów TGV w godzinach 5:50 - 20:57. Średnia częstotliwość odjazdów to 12 minut. A to tylko połączenia w kierunku południowym - Dijon, Lyon, Walencja, Marsylia, Montpellier, Nicea oraz garść połączeń międzynarodowych.

Przy okazji pozdrawiam kolegę Badworma, który towarzyszył mi na części trasy :)
Słowa kluczowe: TGV, Paris, Paryż, Francja, lipiec, lato, eurotrip_2012
Dodano: 12.09.2012 14:40
Obejrzeń: 3257
Nadesłane przez: marcinc
Komentarze
Bartosh
Użytkownik
12.09.2012 20:58
Co za leniwi Francuzi :P
marcinc
Admin
12.09.2012 21:20
TGV Kaszub wyjeżdżałby z Gdańska koło 8:30 (przyjazd do stolicy bez zmian), więc też bylibyśmy leniwi ;)
grunek1410
Użytkownik
14.09.2012 14:38
Znając naszych mądrych kolejarzy to TGV Kaszub wyjeżdżałby z Gdańska o 4.26 i na Centralnym meldowałby się na 5.50:)
marcinc
Admin
14.09.2012 15:35
I szybko zostałby zawieszony z braku popytu :) Ale gdyby wyjeżdżał ok. 6-6:30, czemu nie. Po załatwieniu sprawy w stolicy, na obiad mógłbyś być w Gdańsku :)
Badworm
Użytkownik
19.09.2012 23:34
Dzięki za pozdrowienia. Mina faceta w recepcji w hostelu gdy wymeldowywaliśmy się ok. 5 rano - bezcenna :D To był trochę waiacki pomysł z jazdą tym pierwszym TGV ale z drugiej strony też ciekawe doświadczenie - spacer przez śpiące jeszcze miasto, jazda nocnym autobusem, poszukiwanie dworca Lyońskiego i sama podróż pociągiem: powoli wstający dzień, mijane TGV Postal po drodze i budżetowe śniadanie ;)
marcinc
Admin
20.09.2012 10:50
To żeś zbudował klimat teraz :) Ależ smakowało espresso (które zresztą stanowi francuską definicję kawy) z pokładowego le bar w pustawym TGV bladym świtem :) Tak, to był niesamowity dzień. Do pierwszego TGV wsiedliśmy przed 6:00, a ja już sam, z ostatniego Duplex-a wysiadałem po 1 w nocy. Tak jak pisałem, TGV w nocy nie jeżdżą... co nie znaczy, że nie można złapać 2 godzin opóźnienia z powodu awarii automatyki gdzieś na linii konwencjonalnej ;]