Wykolejony pociąg we Wrzeszczu
Wykolejony pociąg we Wrzeszczu
Wykolejony pociąg we Wrzeszczu | Kolej
Opis: 11.05.2012r. Gdańsk Wrzeszcz.

Około godziny 17.45 za stacją Gdańsk Wrzeszcz w stronę Dworca Głównego, doszło do wykolejenia pociągu towarowego słowackiego oddziału przewoźnika CTL. Pociąg wypadł pierwszym wagonem składu, uszkodzenia infrastruktury to podkłady, mocowania szyn, łubki, oraz dwie krzyżownice, Zniszczenia pociągu to sprzęgi pierwszego i drugiego wagonu, sprzęg lokomotywy oraz koła wykolejonej węglarki. W tej chwili oba tory dalekobieżne są zablokowane. Jedną z prawdopodobnych przyczyn było nadmierne zużycie iglicy rozjazdu.
Słowa kluczowe: kolej, wykolejenie, pociąg, węglarka, wypadek, maj, wiosna
Dodano: 11.05.2012 19:29
Obejrzeń: 4031
Nadesłane przez: andy
Komentarze
marcinc
Admin
11.05.2012 19:34
Właśnie dostałem SMS o tym, a tu już zdjęcie :) Gwoli ścisłości CTL to generalnie polski przewoźnik, ale ma spółki-córki m.in. na Słowacji :)
andy
Użytkownik
11.05.2012 19:35
kolega był świadkiem, a ja byłem niedaleko :) Opis poprawiony :)
jsz
Użytkownik
12.05.2012 07:22
No to wspaniały sajgon :) Ale tak między nami, to NIEMOŻLIWE żeby infrastruktura była nadmiernie zużyta - czy maszynista został przebadany na zawartość krwi w alkoholu? Przecież ewidentnie widać, że nie opanował pojazdu na zakręcie! ;)
Maciej Skuza
Użytkownik
12.05.2012 08:51
Bo maszynista "tą kierownicą" za mocno kręcił.. i wykręcił :D Tak na serio to ciekawe co jeszcze w tym roku się stanie, żeby się wzięli w końcu za kontrole.
jsz
Użytkownik
12.05.2012 10:53
Kontrole są przeprowadzane na bieżąco przez PLK, naczelnicy wiedzą doskonale po czym się jeździ, ale jak zwykle - brak chęci i pieniędzy (w tej kolejności) aby wykonać naprawy. Czasami nie potrzeba nawet dużych nakładów. Ale nie ma komu po sekcjach robić i nie ma się co dziwić, za minimalną krajową żaden inżynier nie będzie pracował.
Maciej Skuza
Użytkownik
12.05.2012 18:40
Ale kontrole powinno przeprowadzać jeszcze UTK, które powinno nałożyć karę albo zrobić cokolwiek. Jednak od pewnego czasu UTK raczej ledwo się trzyma. Oczywiście pomijamy, że wszyscy się dobrze znają ;)
UIC60
Użytkownik
12.05.2012 21:56
Tym razem to już piszecie brednie do sześcianu nie mając zielonego pojęcia o procedurach.Żaden naczelnik sekcji nie dopuści do normalnej eksploatacji rozjazd który po badaniach diagnostycznych wykazuję przekroczenie dopuszczalnych odchyłek, no chyba,że jest samobójcą.Pieniądze i ludzie na sprawy związane z bezpieczeństwem ruchu też są więc proszę nie pisać "dziennikarskich "farmazonów rodem z trójmiasto.pl czy gazeta.pl.Co do UTK to jest bardziej aktywne niż komukolwiek się wydaje...no ale to tajemnica przedsiębiorstwa.:-)))).Co do"wszyscy się znają" kolego M.S.to widzę,że daleko jesteś od kolejowych realiów dnia dzisiejszego.Owszem znają się, ale cholernie niecierpią,delikatnie mówiąc".Przy okazji gratuluję błyskawiczna ocenę przyczyny wykolejenia....Czy nie przyszło komuś do głowy,że wina jest po stronie przewożnika ? Wagony to głównie złom z krajów dawnego "bloku wschodniego" elektrowozy tudzież...
andy
Użytkownik
12.05.2012 22:21
Byłem na miejscu zdarzenia po 10 minutach od wykolejenia i widziałem na własne oczy uszkodzenie prowadzącej iglicy w miejscu łączenia z krzyżownicą, na którą nie najechał jeszcze drugi wagon, dlatego też się nie wykoleił. Lokomotywa dzięki niemałej masie przejechała, i być może jeszcze bardziej dobiła to miejsce, ale próżny wagon nie dał rady. To jest moja opinia po oględzinach miejsca zdarzenia.
UIC60
Użytkownik
12.05.2012 22:50
andy@.."iglica w miejscu łączenia z krzyżownicą"...to brzmi rewolucyjnie.Na ogół iglica przechodzi w szynę łączna a następnie poprzez szynę skrzydłową na dziobownicę krzyżownicy i dalej w szynę dziobową.....tak bardzo ogólnie pisząc.....
andy
Użytkownik
12.05.2012 23:08
Okej, nie znam się na dokładnym nazewnictwie tych konkretnych elementów rozjazdu. Po szybkim dokształceniu, chodziło mi o przejście między szyną skrzydłową, a dziobownicą. Zarówno na iglicy, jak i szynie łącznej, widziałem wyraźne wyżłobienie od obręczy kół, które najechały na albo zużytą, albo niedociśniętą iglicę. Drugi wagon był pierwszym wózkiem jeszcze przed dziobownicą.
UIC60
Użytkownik
12.05.2012 23:35
Myślę,że ustalenie przyczyny wykolejenia trochę potrwa.Ślady o których piszesz moga mieć różne genezy..począwszy od nie dolegania iglicy do opornicy,poprzez poszerzenie czy też wady wózka wagonu czy też zbyt sztywnego połączenia miedzy lokomotywą a wagonem, no i jeszcze wielu innych przyczyn czy też jak to bywa ...nałożenia sie kilku na raz...
m1a2t3i4
Użytkownik
13.05.2012 00:27
Najwyraźniej ubiegłoroczne wykolejenie w tym miejscu było zbyt "słabe", by ktoś poszedł po rozum do głowy i skontrolował stan rozjazdów na sieci PLK. Ciekawe czy jak te wagony kiedyś spadną na dół na ulice, to nadal sprawy bezpieczeństwa na kolei będą pomijane...
jsz
Użytkownik
13.05.2012 08:18
UIC60, słucham opowieści z krypty, o toromistrzach którzy żeby nie dźwigać klucza do śrub łubkowych, zrobili sobie taki klucz z drewna i łatwiej się chodziło na obchód. Albo o poniedziałkowym stanie ekipy - naczelnik tylko machnął ręką i nie pojechali robić. I tak dalej... Średnia wieku pracowników fizycznych PLK też o czymś świadczy - byle do emerytury. Nie generalizujmy, bo jest lepiej niż jeszcze 10 lat temu, ale cały czas do ideału bardzo daleko. UIC60 ma rację, przyczyn zawsze jest kilka, przecież ileś osi przejechało tego dnia i nic się nie stało. Teraz przewoźnik będzie udowadniał że wina była tylko po stronie infrastruktury, a właściciel infrastruktury, że cała wina po stronie przewoźnika :)
Maciej Skuza
Użytkownik
13.05.2012 09:30
@UIC60 - Aktywność UTK właśnie widać po kilku wykolejeniach i katastrofach w ciągu 5 miesięcy. Z miłą chęcią poczekam na raport roczny UTK o bezpieczeństwie na kolei. Mało tego widać słabość w naszym państwie skoro zwalnia się prezesa UTK za niedopuszczenie lokomotyw do ruchu. Później właśnie się zaczynają takie kwiatki, zatrudniając gościa, który pojęcia o temacie nie ma. Znam realia na tyle dobrze, żeby nadal twierdzić, że wszyscy się znają - że niektórzy się nie lubią też prawda. Trzeba tylko pamiętać, że to też jest polityka bo tutaj się nie lubimy, ale za plecami "pijemy" ;)
UIC60
Użytkownik
14.05.2012 20:08
no tak.....łącznik miedzy rozjazdami 1 - 2 nie wytrzymał obciążenie ruchem i się.....rozlazł. Być może dołożyła się jakaś usterka wagonu...
AArtur
Użytkownik
03.06.2012 11:32
Mieszkam blisko "Odrzanki" na zachodzie kraju. W czerwcu zeszłego roku wagon wypadł z szyn jednym wózkiem (przegrzanie) i zniszczył podkłady na dystansie 10km, w pobliżu Nowej Soli. Odcinek wyremontowano dopiero zimą, tor otwarto 29 lutego tego roku. 1,5 miesiąca później, 14 kwietnia w wagonie CTL urwał się czop wózka i jedna z osi wyskoczyła z szyn, niszcząc świeżutkie, wyremontowane za kilka milionów torowisko na odcinku 6km. Tor ponownie zamknięto, kiedy remont - i za co - nie wiadomo.
Z tego wynika, że m.in. stan taboru może w krótkim czasie doprowadzić do paraliżu kolei. Dodajmy stan infrastruktury i pojawia sie pytanie, jakim cudem pociągi jeszcze jeżdżą?...
Badworm
Użytkownik
24.07.2012 21:40
@m1a2t3i4: a co ma ubiegłoroczne wykolejenie we Wrzeszczu wspólnego z tegorocznym poza tym, że miały miejsce na tej samej stacji? W zeszłym roku czwarty od czoła wagon pociągu towarowego do Gdyni wykoleił się już na wyjeździe z Gdańska Głównego, na wysokości przystanku Gdańsk Stocznia uderzył w słup trakcyjny i był ciągnięty do Wrzeszcza, niszcząc po drodze nawierzchnię toru. Wykoleił się tak porządnie dopiero we Wrzeszczu bo trafił tam na kolejny rozjazd. Za nim wykoleiło się kilka kolejnych wagonów z miałem węglowym. Stacji torów na stacji Gdańsk Wrzeszcz nie miał z tym nic wspólnego. Warto też dodać, że ten felerny czwarty wagon pochodził z... Czarnogóry.